Budyń śliwkowy

czwartek, 28 listopada 2019


Ten przepis jest tu trochę nadliczbowo. Co prawda chciałabym może kiedyś napisać coś o budyniu jako takim (bo choć francuski z rodowodu, to w polskiej kuchni zadomowił się na dobre, potwierdzi to Państwu każdy przedszkolak), ale o smakowych wersjach nie myślałam w ogóle. Ale ten konkretny budyń jest taki dobry, że po prostu musi się tu znaleźć :)
Trafiłam na ten przepis szukając jakiegoś fajnego i ładnie się prezentującego jesiennego ciasta. Ciasto, które znalazłam u Candy Company okazało się rzeczywiście pyszne i ładne, a najlepsze w nim jest nadzienie, czyli nasz tytułowy budyń śliwkowy. Także dziś krótko i na temat, zapraszam po przepis :)

Budyń śliwkowy

4 żółtka
150 ml mleka
150 ml słodkiej śmietanki
70 g cukru muscovado (jest tu naprawdę istotny!)
szczypta zmielonej wanilii
2 łyżki rumu
2 łyżeczki powidła śliwkowego
2 łyżki skrobi ziemniaczanej

Mleko wymieszać ze śmietanką, dodać rum i wanilię, zagotować. Żółtka utrzeć z cukrem, dodać powidło i skrobię, dobrze wymieszać. Nie przerywając mieszania zahartować żółtka kilkoma łyżkami wrzącego mleka. Dodać resztę mleka, wymieszać, postawić na ogniu. Podgrzewać stale mieszając aż do lekkiego zgęstnienia. Taki budyń można jeszcze dodatkowo zapiec, można też zajadać jeszcze gorący prosto z garnuszka!

Publikowanie komentarza

Zapraszam do komentowania!