Kompot z papierówek

kompot

(...) zachowują zupełną świeżość owocu, tak, że otworzywszy w czasie zimy dobrze urządzoną konserwę, wydaje ona zapach jakby tylko co zerwanego owocu.
L. Ćwierczakiewiczowa, Jedyne praktyczne przepisy (...), rozdział 2., Konserwy, czyli komputy.
 Z jabłek nie robi się zazwyczaj kompotów na zimę.
M. Disslowa, Jak gotować.

Ale papierówki to inne jabłka. Papierówki to zapach lata, wakacji, upałów. Nietrwałe, nie powiszą długo na jabłonce, nie poleżą w piwnicy.  Pojawiają się w sam raz na żniwa i po pierwszych, jeszcze zielonych kwasiorach zjedzonych prosto z drzewa (powiedzcie, że umiecie się oprzeć i nie schrupać krzywiąc się od kwasoty choć kilku sztuk ;-)), są idealne na kompoty.

Kompoty wedle przedwojennych receptur (oraz wg Babci :-)) przygotować można dwojako. Na bieżące zużycie - gotując pokrojone owoce z cukrem i przyprawami w dużej ilości wody lub na zimę - zalewając owoce w słojach wodą z cukrem i przyprawami i wekując je.

Kompot z papierówek

papierówki
woda
cukier (do smaku, daję ok. 1 łyżki na 1 l wody)

Na teraz:

Jabłka pokroić w ćwiartki, zalać wodą, posłodzić, pogotować kilka-kilkanaście minut. Podawać ciepły lub zimny a najbardziej smakuje pity chochelką prosto z garnka.

Na zimę:

Jabłka ułożyć ciasno w dużych słojach. Słoje ustawić na ściereczce w dużym garnku tak, by nie stykały się ściankami, zalać jabłka zimną wodą, posłodzić i zakręcić słoiki. Do garnka wlać wodę (do ok. 1/2 wysokości słoików wystarczy), gotować przez ok. 20 min. Słoiki wyjąć, postawić na przykrywkach i w ten sposób wystudzić.

papierowki2

papierowki4

papierowki1

Brak komentarzy:

Copyright © 2014 Kuchnia nasza polska , Blogger