Botwinka


Szybkie, pyszne i pachnące latem zupy.. Gdy tylko przychodzi sezon wypatruję na rynku składników i zajadam się szczawiową, botwinką i chłodnikami. Najlepsze są oczywiście wtedy, gdy ugotuje się je z warzyw z działki, ale na Mazurach wszystko wschodzi i dojrzewa później, zwykle wcześniej skuszę się też na te targowe. Zawsze są pyszne :)

Buraki kocham od zawsze. Kiedyś wolałam te "stare", koniecznie pokrojone w kostkę lub w dość grube plasterki, starte to już nie to, choć babcia lubi gotować barszcz również z tartych buraków, które przygotowuje w słoiki do podsmażania. Też pyszny, chociaż zawsze wolałam te konkretniejsze, krojone :) Do botwinki musiałam trochę dorosnąć, lubiłam zawsze, ale dopiero od jakiegoś czasu to jedna z moich ukochanych zup :)

Więc dziś botwinka :)

Zupa z botwinki


pęczek botwinki
marchewka
pietruszka
sok z cytryny lub ocet
szczypta cukru
sól
pieprz w ziarnach
150-200 ml kwaśnej śmietany
ziemniaki

Marchewkę i pietruszkę pokroić w plasterki lub zetrzeć na tarce, buraczki z botwinki pokroić (jeśli buraczki są bardzo małe lub mamy ich mało można dodać jeden większy starty lub dowolnie pokrojony). Liście i łodygi botwinki posiekać. Marchew i pietruszkę wrzucić do zimnej wody, dodać pieprz, sól, zagotować, gotować prawie do miękkości (młode warzywa gotują się szybko). W międzyczasie oddzielnie ugotować ziemniaki. Do zupy dodać buraczki z botwinki i sok z cytryny, chwilę pogotować. Pod koniec gotowania dodać posiekane liscie i łodygi, gotować ok. 5 min. Osolić i osłodzić do smaku, zabielić śmietaną.
Aby śmietana się nie zwarzyła dobrze jest ją osolić i przede wszystkim zahartować - kilka łyżek gorącej zupy dodajemy stopniowo do śmietany i mieszamy, dopiero potem zahartowaną śmietanę dodajemy do zupy. Zupy ze śmietaną już nie gotujemy.

1 komentarz:

Emma pisze...

najlepiej

Copyright © 2014 Kuchnia nasza polska , Blogger