Kotleciki ziemniaczane z twarogiem z kuchni podkarpackiej

czwartek, 1 października 2020


Uwielbiam kotlety warzywne, a wśród moich absolutnie ulubionych bez dwóch zdań prym wiodą te ziemniaczne! Od wiosny dość często pracuję zdalnie z Mazur i jednym z moich ulubionych zwyczajów mazurskich home office'ów jest wtorkowy obiad "na dowóz" - w ten dzień mam tyle pracowych telekonferencji, że o gotowaniu mogłabym zacząć myśleć dopiero wieczorem więc z wielką frajdą zamawiam wtedy porcję kotlecików ziemniaczanych z jednego z lokalnych barów. Tamte kotleciki są dość ciężkie, konkretne, podawane z sosem pieczarkowym i dwoma surówkami-niespodziankami, przepyszne!

Ale kotleciki ziemniaczne robię też co jakiś czas sama. Wtedy najczęściej stawiam na wersję pochodzącą podobno z kuchni podkarpackiej, czyli z dodatkiem twarogu. Od siebie dodaję do nich hojną garść świeżego koperku i serwuję najchętniej z mizerią, ale w jesienno-zimowe chłody świetnie sprawdzi się też surówka z kiszonej kapusty albo podsmażone buraczki. Chwila roboty i obiad pierwsza klasa gotowy! Jeśli lubicie pierogi ruskie, to na pewno pokochacie i te kotleciki, można powiedzieć, że to nadzienie z ruskich w wersji smażonej :)


Kotleciki ziemniaczane z twarogiem

500 g ziemniaków
100-150 g twarogu
1 jajko
2-3 łyżki mąki
sól
pieprz czarny świeżo mielony
+ opcjonalnie świeży koperek
+ bułka tarta


Ziemniaki obrać, ugotować, utłuc, wystudzić. Do chłodnych albo lekko ciepłych ziemniaków dodać rozgnieciony twaróg, dobrze wymieszać. Doprawić, dodać jajko i ewentualnie posiekany koperek, szybko wyrobić ciasto. Z ciasta formować kotlety (takie jak mielone), każdy kotlecik obtoczyć w bułce tartej, smażyć na złoto z obu stron na sporej ilości tłuszczu (mi najlepiej sprawdza się smażenie pod przykryciem). 


Publikowanie komentarza

Zapraszam do komentowania!