Grzanki wiosenne ze szparagami

wtorek, 8 czerwca 2021



Przedwojenne gazety są wspaniałym źródłem pomysłów na proste, sezonowe dania. O ile w starych książkach znajdziemy setki przepisów tradycyjnych, często eleganckich, wykwintnych, wymagających sporego nakładu czasu i pracy, o tyle w rubrykach kulinarnych prasy kobiecej podawano przepisy codzienne, raczej niedrogie, "dla każdego", którym często towarzyszyły porady dotyczące tego, jak poradzić sobie bez służby, czy jak gotować w niewielkich, nowoczesnych kuchniach miejskich kamienic. 


Dzisiejsze grzanki to również pomysł z prasy, a konkretnie z 10 numeru Kobiety w świecie i w domu z 1935 r. Przepis nie sugeruje jakich szparagów użyć, można się jednak domyślać, że białych, ponieważ w tamtych czasach ceniono je o wiele bardziej niż zielone. Ja wolę zielone więc zrobiłam z zielonymi, trafiły mi się wyjątkowo cieniutkie, ale sprawdziły się tu doskonale :)


Grzanki można zrobić z bułeczki (jak w przepisie), równie pyszne są jednak z chlebem (jak u mnie) a nawet z chałką. Oryginalnie z serem szwajcarskim (proponuję więc gruyere), ale świetny będzie też każdy twardy: parmezan, grana padano, dziugas, bursztyn..  Bardzo Państwu polecam, na wiosenną kolację jak znalazł! :)


Grzanki wiosenne

bułka lub chleb 
kilka łyżek mleka
1 jajko
bułka tarta
szparagi
ser gruyere (może być też parmezan albo coś podobnego)
masło
sól, czarny pieprz świeżo mielony


Kromki chleba lub bułki maczać w mleku, osączyć. Panierować w jajku a następnie w bułce tartej, usmażyć na złoto na maśle. 

Szparagi pokroić dość drobno, udusić w wodzie z solą i masłem (króciutko, kilka minut). Na każdej grzance ułożyć porcję jarzynki ze szparagów, posypać tartym serem, zapiec któtko w piekarniku (4-5 min. w 180'C). Posypać dodatkową porcją sera, doprawić pieprzem.

1 komentarz

  1. Przepyszna propozycja na śniadanie, jutro z pewnością wykorzystam przepis. Niedawno odświeżyliśmy z mężem kuchnię, dzięki czemu od razu nabiera się ochoty na gotowanie. Dodatkowo nowy zlew sprawia, że nawet zmywanie mi nie straszne ;)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania!