Piekarnię Nofech odkryła Basia czekając na autobus na przystanku, który znajdował się tuż obok. Praskie Vrsovice to nie jest dzielnica, gdzie szukalibyśmy kulinarnych olśnień. Nofech była wyjątkiem. Czuć było, że obsługujący klientów Avi i Jeff, naprawdę lubią jedzenie, umieją gotować i cenią jakość. Poza tym oboje byli fantastycznymi gadułami i tworzyli w maleńkiej piekarni prawdziwie śródziemnomorski klimat. Szybko naszym zwyczajem stało się cotygodniowe zamawianie przepysznej chałki na piątek (chałka, jak na jerozolimską piekarnię w Pradze przystało, była tylko w piątki) i zaopatrywanie się przy okazji w pyszny hummus, który Avi serwował w dwóch wersjach, klasycznej i jerozolimskiej. Później Avi otworzył kolejny lokal, już tylko z hummusem (który serwował np. z shakshuką, co było kolejnym olśnieniem), ale to już zupełnie inna historia :)
Dziś chciałam Wam opowiedzieć właśnie o tym jerozolimskim hummusie z praskiej piekarni Nofech. W dużym skrócie, nie jadłam lepszego. Wy też nie, możecie mi wierzyć :) Ale nie musicie, bo już dziś możecie go przygotować u siebie w domu :) Avi podzielił się przepisem więc puszczam go dalej, bo takim złotem trzeba się dzielić :)
Hummus jerozolimski
Hummus jerozolimski Aviego to klasyczny hummus z ciecierzycy i tahini, wzbogacony natką pietruszki i sokiem z cytryny. Oba te dodatki nie są jakoś mocno wyczuwalne, można ich dodać naprawdę dużo, ale nadają hummusowi wspaniałego, głębokiego smaku. Taki hummus jest może odrobineczkę bardziej kwaskowy niż klasyczny, ale na pewno nie kwaśny, ta cytrynowo pietruszkowa nuta naprawdę wynosi zwykły hummus na wyższy poziom.
Jak gotować ciecierzycę na hummus?
Do przygotowania hummusu zawsze używam ciecierzycy suszonej, taka z puszki mi zupełnie nie odpowiada. Wbrew pozorom, nie dokłada nam to zbyt wiele pracy, wszystko robi się właściwie samo. Ciecierzycę namaczam na noc z łyżeczką sody, a rano ją gotuję, z kolejną łyżeczką sody. Tzn. ja zwykle namaczam rano, a gotuję wieczorem :D Po prostu powinna się moczyć ok. 8-10 godzin, pora dowolna :)
Gotujemy dość długo, godzinę albo i dwie, aż ciecierzyca zacznie się rozpadać. Pilnować wystarczy chwilę po zagotowaniu, wtedy z wierzchu zdejmujemy pianę i potem już raczej nie kipi.
Co zrobić żeby hummus był naprawdę kremowy i puszysty?
Hummus miksuję zwykłym blenderem, nie musi być specjalnie mocny. Miksuję aż będzie gładki, nie zostawiam żadnych grudek, trwa to ok. 10 minut, czasem odrobinę dłużej. Aby uzyskać naprawdę puszystą, idealnie kremową konsystencję, pod koniec blendowania dodaję lodowatą wodę. Zwykle ok. 1/4 szklanki, ale dodaję po łyżce, do uzyskania konsystencji jaką najbardziej lubię.
I tyle :) Zróbcie koniecznie :)
Hummus jerozolimski - przepis Aviego Ben Pereza
500 g suszonej ciecierzycy
1 szkl. tahini
1 ząbek czosnku
1 pęczek natki pietruszki
sok z 1/2 cytryny
szczypta soli
2 łyżeczki sody oczyszczonej
+ kilka łyżek lodowatej wody
Do podania: dobrej jakości oliwa
Ciecierzycę opłukać, zalać zimną wodą (tak by wody było o 1-2 cm więcej niż ciecierzycy), dodać łyżeczkę sody oczyszczonej, odstawić na noc do namoczenia.
Rano zlać wodę, ciecierzycę zalać świeżą zimną wodą, dodać łyżeczkę sody i ugotować. Gotujemy przez 1-2 godziny (albo i dłużej jak potrzeba), ciecierzyca po ugotowaniu ma się rozpadać.
Ugotowaną ciecierzycę odcedzić, wrzucić do miski, dodać tahini, czosnek, natkę pietruszki i sok z cytryny, zblendować na gładką kremową masę. Blendujemy do momentu aż ciecierzyca z dodatkami zamieni się w krem, nie zostawiamy żadnych grudek, trwa to kilka minut. Dodać sól do smaku. Aby uzyskać naprawdę puszystą, idealnie kremową konsystencję, pod koniec blendowania dodać kilka łyżek lodowatej wody.
Hummus podajemy rozsmarowany na talerzyku, z odrobiną oliwy na wierzchu i pieczywem.







Prześlij komentarz
Zapraszam do komentowania!