Zupa "nic" z czarnym bzem

zupa_nic

Ryby, grzyby i zioła, tak najkrócej opisać można prostą, wiejską kuchnię Prus Wschodnich. Ryby, grzyby i zioła, dzikie rośliny, czyli to co przyroda dała, to czego obfitość w lasach i jeziorach. Wśród dzikich roślin szczególnymi względami, z uwagi na właściwości, ale i rozmaite wierzenia, którymi były otoczone, cieszyły się tu czarny bez i jałowiec. Przed czarnym bzem zdejm kapelusz, przed kadykiem zegnij kolano, mówi lokalne przysłowie. Kadyk, czyli jałowiec i czarny bez stosowano jako rośliny lecznicze i magiczne, wspaniałe walory smakowe z pewnością jednak były również doceniane. Inaczej nie powstałby przepis na tak rewelacyjny deser jakim jest wschodniopruska zupa "nic" z czarnym bzem. Zupa "nic", czyli popularne chyba we wszystkich niemieckojęzycznych regionach Schneenockerln to słodki, delikatny krem z mleka i żółtek z kluskami z piany z białek. W wiosennej wersji z Prus Wschodnich mleko jest dodatkowo aromatyzowane kwiatami czarnego bzu, coś wspaniałego, jeśli kiedykolwiek miałabym układać menu do restauracji z kuchnią mojego regionu, ten deser zająłby w nim pierwsze miejsce :-)

Zupa "nic" z czarnym bzem - na podst. Niezapomnianej kuchni Warmii i Mazur Małgorzaty Jankowskiej-Buttita

1 l mleka
2 jajka
1 szkl. cukru
sok z cytryny
kilka świeżo zerwanych baldachów czarnego bzu
+ opcjonalnie: 1 łyżka skrobi ziemniaczanej i 1/2 szkl. słodkiej śmietanki

Mleko zagotować, zanurzyć w nim kwiaty czarnego bzu, przykryć, odstawić do przestudzenia. W tym czasie białka ubić z 4 łyżkami cukru i sokiem z cytryny. Żółtka utrzeć z pozostałym cukrem na kogel-mogel. Wyjąć z mleka kwiaty, mleko ponownie zagotować. Nabierać łyżką pianę, układać w mleku, gotować po 1 min. z każdej strony. Gotowe blanki wyjąć na talerzyk. Do kogla-mogla, szybko mieszając,  dodać kilka łyżek wrzącego mleka i opcjonalnie skrobię. Wciąż mieszając wlać masę jajeczną do pozostałego mleka, dodać śmietankę, postawić z powrotem na gaz, podgrzewać do zgęstnienia nieustannie mieszając (należy uważać by masy nie zagotować, gdyż może się zwarzyć). Gotową zupę przelać na talerze, ułożyć na wierzchu po 2-3 blanki, podawać schłodzoną.

PS. Koniecznie, koniecznie spróbujcie też wersji z truskawkami, truskawki+czarny bez=niebo :-)

---------------------------------------------

ENGLISH, PLEASE!

Elderflower Floating Islands

1 l milk
2 eggs
1 cup of sugar
some lemon juice
some freshly picked elderflower blossoms
1 tbsp corn starch

For the sauce boil the milk and elderflower blossoms in a suacepan, remove it from the heat and let infuse for about 15 minutes (simply cool the milk to the room temperature). In the meantime whisk together the egg yolks with 3/4 cup of sugar. Separately beat the egg whites with remaining sugar and lemon juice until stiff peaks formed (for the meringue). Then remove the blossoms and heat the milk once again. Simmer for 2-3 minutes. Using two spoons shape some big meringues and gently poached them into the milk, turning after about 1 minutes. When cooked, place them on a plate to drain. Then put the hot milk onto the egg yolks and sugar mixture, whisking until smooth. Return it to the saucepan, place over medium heat and stir continuosly until the mixture  thickened. Serve with meringues.

8 komentarzy:

Z lasu, z łąki, z jeziora | kuchnianaszapolska pisze...

[…] Zupa “nic” z czarnym bzem […]

gin pisze...

Bardzo lubię zupę nic, w Twojej wersji musi smakować zupełnie wyjątkowo :)

kuchnianaszapolska pisze...

Gin, aż żałuję że to nie mój pomysł z tym bzem :D ale dzielę się nim z ogromną przyjemnością, naprawdę rewelacja a jeszcze jak lubisz zupę "nic" to już koniecznie musisz zrobić taką :)

thiessa pisze...

Tez lubie zupe nic, ale z bzem juz nie sprobuje, bo u mnie juz sie skonczyl :-(

kuchnianaszapolska pisze...

To za rok! :) A zrobiłaś syrop? Bo z syropem myślę też będzie super, mniej cukru, trochę syropu w zamian i powinno być tak samo ekstra :)

Majana pisze...

A to ciekawa zupka. Musi być smaczna. :)
Czarny bez jest super! A ja w tym roku chyba już z nim nie zdążę, wszystko przegapiłam przez Mundial ;)

kuchnianaszapolska pisze...

A ja przez deszcze :D Co się namyśliłam żeby iść po bez to od rana lało :D

thiessa pisze...

Syrop mam, mozna poszalec, ale ostatnio robilam zupe marchewkowa z syropem i strasznie slodka wyszla.

Copyright © 2014 Kuchnia nasza polska , Blogger