Ajerówka, kalmusówka, czyli nalewka na kłączach tataraku

wtorek, 30 czerwca 2020




Kilka lat temu pisałam o konfiturze z tataraku, o tatarakowych cukierkach, pisałam o zapachu tataraku i tatarakowych zwyczajach.

Nasza izba umajona,
Tatarakiem obstawiona,
Tatarakiem, wodną trzciną
I czeremchą i kaliną.

Zawsze, gdy przypominam sobie ten wierszyk, myślę jak pięknie musiały pachnieć takie umajone tatarakiem i kwiatami czeremchy Zielone Święta. Babcia to wyściełanie podłóg tatarakiem w domu nad Narwią wspomina do dziś :)

Tatarakiem pachnie też wczesny maj nad mazurskimi jeziorami. Późny maj i czerwiec wybuchają zapachami kwiatów bzu, jaśminu, akacji i innych wiosennych kwiatów, wczesne majowe dni należą jednak do tataraku.

I właśnie w maju i w czerwcu najlepiej zbierać tatarakowe kłącza na wszelkie przetwory: do suszenia, na konfitury czy na nalewkę, ale jeśli nie zrobiliście tego do tej pory, to nic się nie dzieje, dobre będą aż do września. Ja w tym roku jakoś specjalnie nie nastawiałam się na tatarakowe przetwórstwo, ale potworna susza, którą mieliśmy na przełomie kwietnia i maja (teraz aż trudno w to uwierzyć, prawda?) spowodowała, że poziom wody w naszym jeziorze znacznie opadł i odsłonił mnóstwo kłączy, nie oparłam się więc pokusie wyciągnięcia kilku aromatycznych badyli. Kilka lat temu zdobycie tataraku wymagało uzbrojenia się w długie gumaki i saperkę, w tym roku wystarczyły rękawiczki, do tataraku można było dotrzeć suchutką nogą :)

I tak powstała niesamowicie aromatyczna i dość wytrawna nalewka, zwana niegdyś kalmusówką lub ajerówką (od dawnych nazw tataraku: ajer, kalmus). Korzystałam z przepisu D. Bartosz-Czuby. 

Kilka praktycznych porad:


- tataraku trzeba zebrać dość dużo. Niby w przepisie jest tylko 150 g, ale dokładnie go obierając odrzucimy przynajmniej połowę,

- tatarak rośnie na brzegach raczej czystych jezior. Wiosną, na pierwszy rzut oka łatwo go pomylić z pałką, ale: 1. tatarak ma bardzo delikatne liście, pałka ostre, łatwo się nimi pokaleczyć, 2. liście tataraku są gdzie niegdzie charakterystycznie pomarszczone, liście pałki są proste i bardziej matowe, 3. po przełamaniu liść tataraku przepięknie pachnie, pałka raczej nie pachnie w ogóle,

- jeśli nie macie dostępu do świeżego tataraku możecie zastąpić go suszonym (weźcie wówczas połowę porcji), dostępny w herbapolach, sklepach zielarskich itp.,


- cukier w przepisie można zamienić na miód.

To co, kto się skusi? :-)

Nalewka na kłączach tataraku


15 dag świeżego kłącza tataraku
5 owoców kardamonu
1 l wódki (40%)
250 g cukru

Tatarak starannie obrać, oczyścić, pokroić, wrzucić do słoika razem z kardamonem, zalać 900 ml wódki, odstawić na ok. 1 miesiąc. Po tym czasie zlać alkohol, tatarak zasypać cukrem i dodać resztę wódki, wymieszać, odstawić w słoneczne miejsce na 10-14 dni, codziennie wstrząsać. Zlać powstały syrop, dodać do niego pierwszy nalew, wymieszać, odstawić w ciemne miejsce na minimum pół roku (polecam raczej rok albo więcej).

Publikowanie komentarza

Zapraszam do komentowania!