Syrop z pędów świerkowych

poniedziałek, 19 maja 2014

Syrop świerkowy
Na Mazowszu gdzie była ziemia Ciechanowska, Różańska, Łomżeńska, Nurska i Wiska, w lasach pomiędzy rzekami: Bugiem i Narwą, rzeczką Uzgierską, wpadającą pod Pułtuskiem do Narwy, Biebrzą, pod Wizną wpadającą do tejże, zamieszkał od wieków lud, pełen męstwa i odwagi. Kurpiami i Kurpikami zwany. (...) wytrwali na wszelkie zmiany powietrza, na niedostatek, mało dbają o życie, czynsz opłacają, pańszczyzny nie robią, mieszkania mają porządne.
Dawne obyczaje szlachty i ludu wiejskiego w Polsce i ościennych prowincyach, 1860
I kto wie, może dlatego, że Babcia z tej ziemi różańskiej (choć już bliżej makowskiej) i Dziadziu tak z pogranicza (choć już zza Buga) taki mam sentyment do kurpsioskich przepisów? Zresztą co tu dużo mówić, przodkowie większości z nas, którzy teraz mieszkamy na Mazurach, przez wieku siedzieli w tych puszczach, tradycja kurpsioska żywa jest i bogata. No i ten charakterek ;-)

Kulinarna tradycja Kurpiów wyjątkowo mocno powiązana jest z lasem i lasu darami, zresztą co się dziwić, gdy las (puszcza!) dookoła a więcej nic, to trzeba z niej korzystać. Jałowcowe piwo, regionalne przetwory z żurawin, no i świerk. Świerk to ciekawostka. Bo syrop sosnowy i nalewkę sosnową zna niemal każdy, a świerk? Domowej roboty tradycyjny syrop świerkowy można bez problemu kupić na regionalnych jarmarkach, można też zrobić samemu, jest przepyszny i, podobnie jak sosna, leczniczy. Ma rewelacyjny "leśny" aromat, z nutą jakby cytrusową, kolor od sosny zdecydowanie jaśniejszy i wyjątkowo dobrze pasuje do dziczyzny*.

Syrop można przygotować na dwa sposoby - gotując pędy świerkowe w syropie cukrowym (tak robi się też konfiturę świerkową) lub podobnie jak sosnowy, zasypując młode pędy cukrem. Ja bardziej lubię tą drugą metodę, ale w przypadku świerku obie sprawdzają się całkiem dobrze :-)

Syrop świerkowy

Syrop z pędów świerkowych

100 g młodych pędów świerku
100 g cukru

Pędy wsypać do słoika, warstwami przesypać cukrem, zamknąć i odstawić na ok. 5 tygodni w słoneczne miejsce. Codziennie wstrząsać. Po tym czasie syrop jest gotowy, wystarczy go zlać znad pędów i przelać do butelek. Przechowywać w chłodzie.

*Wiem że walory lecznicze takich wynalazków są nie do przecenienia, jednak zdecydowanie wolę tych leśnych syropów używać do aromatyzowania potraw niż na przeziębienie,  świerkowy syrop jest zbyt dobry żeby wydzielać go tylko na kaszel ;-)

PS. Na syrop zbieramy jak najmniejsze, jak najmłodsze pędy, takie które ledwo co wydostały się z tej "papierowej" brązowej osłonki - mają najwięcej soku. I oczywiście wszelkie "ale" o szanowaniu drzew, o których pisałam przy syropie sosnowym, obowiązują i przy świerku :-)

edit 4.05.2016: Opublikowałam notkę, w której piszę o tym jak zbierać pędy sosny, by pozyskując ten cenny składnik nie niszczyć drzew, te same zasady sprawdzają się i dla pędów świerkowych, koniecznie przeczytajcie: Jak zbierać pędy na syropy i nalewki?

------------------------------------------------------------------

ENGLISH, PLEASE!

Spruce Tip Syrup

100 g spruce tips
100 g sugar

Gather the spruce tips and place them in a glass jar. Pour in the sugar, cover and shake the jar. Put the jar in a sunny place and shake it every day. No cooking is needed. After about 5 weeks filter the syrup using the cheesecloth. You can store it in sterilized glass jars or bottles in a fridge for a long time.

6 komentarzy

  1. Do czego można porównać smak? Bardzo mnie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Żywiczny, leśny, odrobinę cytrusowy, jak znasz sosnowy to sosna+cytrusy powiedziałabym :) Polecam, bardzo pyszny :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy syrop. Nie znam sosnowego , więc i tego smaku nie mogę sobie wyobrazić, ale bardzo chetnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Madzia, no u Ciebie to raczej nie problem, masz i sosny i świerku pod dostatkiem :))) Pyszny i jeden i drugi :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za przepis! Słoik zrobiony, tylko mam jeszcze pytanie : czy przez te 5 tygodni kiedy wstrząsamy otwieramy słoik czy ma zostać cały czas zamknięty?

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania!